Ewa Zawadzka – Na krawędzi światła

_mg_0821

Wernisaż:

16 maja 2017 r., godz. 18:00-21:00

Model Wystawy 3D

Film z wernisażu

Data rozpoczęcia: 16.05.2017

Data zakończenia: 03.06.2017

Galeria Xanadu zaprasza na wystawę indywidualną malarstwa prof. Ewy Zawadzkiej zatytułowaną "Na krawędzi światła". Wernisaż odbędzie się 16 maja 2017 r. w godz. 18:00-21:00 w siedzibie Xanadu na ul. Hożej 51 w Warszawie. Podczas wieczoru otwarcia doskonałe wina zapewni marka Lutzville, a whisky marka Chivas. O podniebienia widzów zadba ekipa Bez Ości. Zapraszamy do dołączenia do wydarzenia na Facebooku. Wystawa potrwa do 3 czerwca 2017 r. Będzie można ją odwiedzić także podczas warszawskiej Nocy Muzeów 20 maja 2017 r. - tego dnia Galeria Xanadu będzie otwarta do godz. 0:00.

Najciekawsze są pytania bez odpowiedzi
Cisza – to jej materię rozważa w swoich obrazach Ewa Zawadzka. Zaduma i skupienie, uważna kontemplacja. Balansowanie między fragmentami rzeczywistości a abstrakcją. Poszukiwanie światła, niemal zawsze zwycięskie. Malarstwo artystki to struktury i architektury, prześwity i załamania tworzone w jej własnej, autorskiej technice, która rozpoznawalna jest na pierwszy rzut oka i automatycznie identyfikuje obrazy z Zawadzką.

Nie pytamy kobiet o wiek. Niespecjalnie wypada też o nim pisać. Powiedzmy tylko, że prof. Ewa Zawadzka zajmuje się sztuką długo, bardzo długo. Jej twórczość ewoluowała od grafiki, poprzez malarstwo, aż do fotografii, która jest zapisem pewnych rzeźbiarskich działań performatywnych w krajobrazie naturalnym i industrialnym.

W niedawnej rozmowie artystka przyznała, że ma ochotę na absolutną woltę w twórczości, na nowy rozdział. Ponieważ jej kompozycje są silne, strukturalne, może nawet męskie, to teraz chciałaby zacząć cykl prac zupełnie inny w charakterze – delikatny, zniuansowany, oparty może na laserunku, a może akwareli – jeszcze nie jest pewna do końca, jeszcze szuka, trochę się waha. Znając jednak Zawadzką wiem, że to zrobi, że po raz kolejny odwróci swoją twórczość o 180 stopni i znowu powstaną rzeczy ogromnie ciekawe i frapujące. Czy po tylu latach konsekwentnego malowania jest to możliwe? Zapewne nie w przypadku każdego artysty, bo to wymaga odwagi. Ewie Zawadzkiej odwagi nie brakuje.

Na razie jednak otrzymujemy kolejną wystawę artystki, na której znajdziemy malarstwo i fotografię dobrze znaną. Prace z cyklu „Materia ciszy” wystawiane były wielokrotnie w najlepszych polskich oraz zagranicznych galeriach i muzeach. Stanowią też część ważnych publicznych i prywatnych kolekcji. Budując tę wystawę wiedziałam, że poczuję się oczarowana pięknem i rytmem kompozycji artystki. Wiedziałam też, że te doznania staną się udziałem każdego, kto przyjdzie wystawę zobaczyć. Zastanawiałam się jednak, czy tak dobrze znane mi malarstwo ma moc zaskakiwania. Przeczuwałam, że tak, bo widziałam kilka wystaw prof. Zawadzkiej i każda była inna, każda uwodziła mnie odmiennie. I nie była to tylko kwestia osadzenia prac w innym kontekście i w innym oświetleniu.

Kluczem do percepcji twórczości Ewy jest tajemnica, która ujawnia się wraz z każdorazową kontemplacją jej malarstwa. Trywialnie można powiedzieć, że malowane przez nią zakamarki, szczeliny i załamania płaszczyzn wciągają nas w grę, w której wyobraźnia stara się odkryć to, co niepokazane, a co znajduje się tuż za rogiem. Taka odpowiedź jest jednak zbyt prosta. W malarstwie Zawadzkiej fascynuje umiejętność rozgrywania tego samego tematu w tak różnorodny i nieoczywisty sposób. Oczywiście Ewa nie jedyna posiadła tę umiejętność. Byli artyści, którzy całe życie malowali jeden fikus, zawsze odnajdując w nim problem malarski i zawsze znajdując inne tego problemu rozwiązanie. Byli to jednak malarze wybitni, bo do takiego drążenia tematu konieczny jest hart ducha, samodyscyplina i pokora. To przyznanie się, że w poprzednich pracach nie wszystko zostało powiedziane, nie została znaleziona wyczerpująca odpowiedź. Na pewnym etapie dojrzałej twórczości artysta mający tę pokorę wie już, że nie zawsze chodzi o znajdowanie odpowiedzi, czasami wystarczy umiejętnie stawiać pytania.

Agnieszka Gniotek 

Reportaż z wernisażu:

Prace:

32

Ibiza z cyklu Ściany świata

Autor: Ewa Zawadzka (ur. 1950 r.)

Rok powstania: 2014

Technika: technika własna, olej, płótno

Format: 30x30 cm, w oprawie 31x31 cm

Sygnatura: opisany na odwrocie: EWA ZAWADZKA z cyklu - Ściany świata - IBIZA 2014

Cena: 1 200,00 zł

Status: Niedostępne

29

Kreta z cyklu Ściany świata

Autor: Ewa Zawadzka (ur. 1950 r.)

Rok powstania: 2008

Technika: technika własna, olej, płótno

Format: 30x30 cm, w oprawie 31x31 cm

Sygnatura: opisany na odwrocie: EWA ZAWADZKA z cyklu - Ściany świata - Kreta 2008

Cena: 1 200,00 zł

Status: Niedostępne