Julia Kowalska – Blaknę

_mg_5099

Wernisaż:

10 października 2017 r., godz. 18:00-21:00

Wydarzenie na Facebooku

Data rozpoczęcia: 10.10.2017

Data zakończenia: 31.10.2017

Galeria Xanadu zaprasza na pierwszą wystawę indywidualną Julii Kowalskiej zatytułowaną "Blaknę". Wernisaż odbędzie się w środę 10 października 2017 r. w godz. 18:00-21:00 w siedzibie Xanadu na ul. Hożej 51 w Warszawie. Podczas wernisażu doskonałe wina serwować będzie marka Lutzville, a o podniebienia gości zadba Cuisine Chic i szef kuchni Daniel Michał Szmidt. Wystawa potrwa do 31 października 2017 r. Godziny otwarcia: pon.-pt. 12:00-19:00, sob. 11:00-16:00.

Julia Kowalska (ur. 1998 r.) absolwentka Ogólnokształcącej Szkoły Sztuk Pięknych im. Józefa Brandta w Radomiu. Dyplom ze specjalizacji ceramika artystyczna pod kierunkiem Aleksandry Dobrowolskiej w 2017 r. Obecnie studentka Malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Laureatka wielu nagród w konkursach artystycznych, m.in.: Grand Prix w VII Ogólnopolskim Konkursie Plastycznym "Ekslibris, pierwiastek antyczny w twórczości Jacka Malczewskiego" (2015); Nagroda Dyrektora Wydziału Urbanistyki i Konserwacji w Zamościu w dziedzinie malarstwa (2015); wyróżnienie w Ogólnopolskim Konkursie Plastycznym “Wariacje na temat twórczości Ignacego Witkiewicza” (2015); Nagroda Prezydenta Miasta Radomia w kategorii osobowość za szczególne osiągnięcia artystyczne (2015); I miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Plastycznym "W stronę fantazji i wyobraźni" dedykowanym Zdzisławowi Beksińskiemu (2016); III miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Plastycznym "Ekslibris, Bajki, Baśnie i Legendy Polskie" (2017). W 2016 r. zajęła 51. miejsce w rankingu młodych polskich artystów Kompas Młodej Sztuki. Autorka indywidualnej wystawy prac malarskich i rysunkowych w Zespole Szkół Muzycznych w Radomiu. Udział w wielu wystawach pokonkursowych: Figury Ciała (2014); Portret Rodzinny (2013); Pejzaż Ludzki (2012); Biennale autoportretu oraz w wystawie zbiorowej organizowanej w Parlamencie Europejskim w Brukseli przez Biuro Poselskie Julii Pitery (2017).

Partnerzy: Artinfo.pl, OneBid, Wnętrza 3D, Lutzville, Cuisine Chic.


Przyszłość jest otwartą księgą

To nawet nie jest wystawa. Właściwie pokaz. Kiedy piszę te słowa wiem, że zaprezentujemy 6 obrazów. Może będzie niespodzianka i pojawi się siódmy, ale nie ma pewności. To pierwsza prezentacja indywidualna prac Julii Kowalskiej. Pierwsza ekspozycja cyklu prac, a nie pojedynczego dzieła. Te 6 obrazów jest niezwykle ekscytujących. I pięknych. Takie wyświechtane słowo, którego w odniesieniu do sztuki się już w zasadzie nie używa. Nie wypada. Jestem innego zdania. Malarstwo Julii Kowalskiej jest piękne. Jest też dojrzałe, ciekawe, intrygujące.

Myślę, choć ważę słowa, że nie są to określenia na wyrost. Mówimy wszak o bardzo młodej artystce. Julia trzy miesiące temu ukończyła liceum plastyczne i zdała egzaminy na warszawską ASP. To ważna informacja. Ważna dziś. Bo już za dwa, trzy lata będzie zupełnie nieistotna. Już niedługo Julia będzie jedną z wielu studentek, a potem absolwentek ASP. Jedną z wielu artystek. Wtedy będzie liczyć się tylko jej sztuka. Jednak od dwóch lat kolekcjonerzy ekscytują się wyraźnie rozpoznawalnym stylem i niepowtarzalnym klimatem obrazów Julii, ale zawsze robią to w kontekście jej wieku. Bo taka młoda, a już tworzy tak dojrzałe, przemyślane kompozycje.

Kiedy dwa lata temu poproszono mnie, żebym spotkała się z 16-latką i zrecenzowała jej portfolio, to zrobiłam to tylko dlatego, że była to prośba zaprzyjaźnionej osoby. Zazwyczaj artyści przesyłają takie materiały mailem. Julia miała bardzo dobrze przygotowaną teczkę prac. Wypowiadała się skromnie, ale w pewny siebie sposób. Powiedziała jakie ma oczekiwania w stosunku do marchanda i co może od siebie dać. Absolutnie mnie zaskoczyła. Zachowywała się jak dojrzały artysta. Wiedziała, że do zaoferowania na razie ma niewiele, ale zależało jej na relacji. Muszę powiedzieć, że niewielu autorów starszych od niej o dwie dekady potrafi działać w taki sposób. Poza tym pokazała mi świetne obrazy i szkice. Nie było ich dużo. W niektórych zauważyłam jeszcze błędy anatomiczne czy niekoniecznie trafione rozwiązania. Od razu jednak zorientowałam się, że mam do czynienia z wyjątkową pod każdym względem osobowością.

Już pierwsze obrazy Julii, jakie mogła publicznie pokazać, były trudne. Nie schlebiały gustom. Wiedziałam, że to dobre malarstwo, ale bałam się, czy kolekcjonerzy dostrzegą „to coś”, co zobaczyłam ja. Niepotrzebnie. Nie zawiodłam się ani na miłośnikach sztuki, ani na rynku aukcyjnym, na który tak wielu artystów narzeka. Prace Julii szybko trafiły do dobrych kolekcji, a ceny prac szły w górę. Julia Kowalska jest obecnie na 51 miejscu rankingu Kompasu Młodej Sztuki. Osobiście nie przykładam wielkiej wagi do rankingów, choć to dla młodej artystki znaczące wyróżnienie. Dla mnie bardziej znaczący był telefon od Julii zaraz po opublikowaniu rankingu. Zadzwoniła z pytaniem czy w Polsce nie ma innej artystki nazywającej się Julia Kowalska, bo to wyróżnienie na pewno nie dotyczy jej osoby…

Julia na początku przede wszystkim malowała siebie. To oczywisty wybór młodego autora. Dla samego siebie jest się cierpliwym modelem. Obecnie pozują jej też osoby z najbliższego otoczenia, a treścią obrazów stają się wnętrza i otaczającą rzeczywistość. Nic wywrotowego, żadnych wielkich tematów. Julia opowiada o świecie młodej kobiety. Nieco skomplikowanym, trochę pokawałkowanym nadmiarem bodźców i wrażeń. Nie ma w nim jednak problemów nie do pokonania. Jej obrazy są bardzo kameralne, choć na człowieka patrzy tak, że wiemy, iż jest on dla niej najważniejszy. To zdecydowanie humanistyczne malarstwo. Można się też zastanawiać na czym polega jego odmienność od propozycji licznych młodych artystów. Julia wypracowała własny, rozpoznawalny na pierwszy rzut oka styl malarski, choć już na przestrzeni dwóch lat widać, że on ewoluuje. Niezmienny jest jednak w jej pracach temat, ograniczona gama barwna, ciasne kadry. Nic tu nie jest za głośne, nie epatuje, nie próbuje zwracać na siebie uwagi na siłę. To malarstwo ma klasę.

Co z twórczością Julii Kowalskiej stanie się za rok, a za trzy? W jakim punkcie znajdzie się artystka, kiedy skończy studia? Tego nie wiemy. Czy pozostanie przy malarstwie? Mam nadzieję. Jednak jej losy mogą potoczyć się zupełnie inaczej. Może zdecyduje się na zimne media, a może na rzeźbę? Ma do tego prawo. Wiem jednak, że jej następne prace będą bardzo interesujące.

Agnieszka Gniotek

Prace:

julia kowalska - ilustracja do wpisu

Blaknę

Autor: Julia Kowalska (ur. 1998 r.)

Rok powstania: 2017

Technika: olej, płótno

Format: 100x150 cm

Sygnatura: opisany na odwrocie: JULIA KOWALSKA 2017

Cena: 4 500,00 zł

Status: Sprzedane

_mg_5101

Ciapki

Autor: Julia Kowalska (ur. 1998 r.)

Rok powstania: 2017

Technika: olej, płótno

Format: 160x80 cm

Sygnatura: opisany na odwrocie: JULIA KOWALSKA 2017

Cena: 4 500,00 zł

Status: Obecnie dostępne

Złóż ofertę kupna