Slider

Dobór obrazu do kanapy jest słuszny!

Niejedna wybitna kolekcja dzieł sztuki zaczęła się od pustego, krępującego miejsca nad kanapą. Nie jedna jeszcze zacznie się właśnie w tym miejscu. Nie ma nic złego w tym, że kupujemy dzieła sztuki po to, żeby czuć się lepiej we własnym mieszkaniu lub biurze. Dlatego śmiało rekomendujmy innym takie rozwiązanie. Bez obawy, że narazimy się na śmieszność.

Zawsze twierdzę, że dzieło sztuki dobieramy do siebie, a nie do wnętrza. Do swojej emocjonalności, gustu i potrzeb estetycznych. Dobra sztuka, taka prawdziwie dobra, pasować będzie do wyglądu każdego domu czy mieszkania. Prawdą jest jednak, że wnętrza, w których żyjemy zazwyczaj sami urządzamy i projektujemy. Nadajemy im piętno swojej osobowości i preferencji estetycznych. Dlatego, choć sztukę dobieramy do siebie, to bez „oporu” znajdzie ona właściwe i adekwatne miejsce we wnętrzu, które sami wcześniej stworzyliśmy.

Oczywiście od powyższej sytuacji są wyjątki. Wynajmujemy mieszkania. Czasami decyzję podejmujemy według innych kryteriów niż ich estetyka. Potem niewiele możemy zmienić. Ważna była dla nas lokalizacja, cena i rozkład pomieszczeń. Męczymy się jednak w przestrzeni, która jest w kolorach i wzorach, jest zdecydowana, z charakterem, no… tylko nie naszym charakterem. 

Pracujemy we wnętrzu zaaranżowanym przez właściciela firmy lub architekta, który miał swoje poglądy na to, jaka przestrzeń sprzyja pracy i jaka estetyka będzie motywować pracowników. Nas jednak otoczenie w biurze irytuje i nie sprzyja naszym intelektualnym wysiłkom. W obu przypadkach wydaje nam się, że funkcjonujemy w sytuacji, na którą nie mamy wpływu. To nieprawda. Mamy wpływ, tylko ograniczony. A taki ograniczony wpływ to już coś. Coś, dzięki czemu możemy wiele zmienić, Często właśnie dzięki sztuce. Jeden obraz powieszony w salonie, inny wyeksponowany na ścianie nad naszym biurkiem w pracy i od razu czujemy się inaczej.

Jak dobierać obrazy do wnętrza? Jest kilka zasad, które ułatwią Ci to zadanie. Oto najważniejsze.

9 zasad wyboru pierwszego obrazu do mieszkania

1. Pierwszego wyboru dokonuj zdecydowanie. Pamiętaj, że obraz, który masz zamiar powiesić nad kanapą wchodzi do twojego domu, a nie do kolekcji muzeum. Zasady tworzenia zbiorów muzealnych są opisane ustawą. Coś, co do tej kolekcji zostało przyjęte, nie może jej opuścić. W twoim domu panują inne reguły. Jeśli dojdziesz do wniosku, że wybór był nietrafiony, bez problemu możesz sprzedać takie dzieło. Dlatego się nie wahaj. 

2. Nie ulegaj niemądrym zaleceniom. Często spotkasz się z poradami, żeby przed pierwszym zakupem dzieła sztuki przez trzy lata chodzić na aukcje, sprawdzać swoje preferencje estetyczne i trafność inwestycyjną decyzji oraz uczyć się o sztuce i rynku sztuki. Takie porady do bzdura. Przede wszystkim długie przygotowania są jak „lizanie lodów przez szybę”. Po drugie kupujesz pracę, na którą wydasz kilka tysięcy złotych, a nie kilka milionów. Decyzja jest oczywiście finansowa, ale nie zaważy na twoje materialnej egzystencji na lata. 

3. Wybieraj samodzielnie. Największym problemem jest to, że w Polsce ciągle zastanawiamy się „co ludzie powiedzą”. Mimo, że chcesz kupić pracę do swojego mieszkania, do swojego własnego salonu, to cały czas zastanawiasz się czy wybrane malarstwo będzie się podobać teściowej, koleżankom i kolegom oraz sąsiadce. Skończ z tym. To twój dom. 

4. Pamiętaj, że z wybranym dziełem sztuki będziesz żyć dłuższy czas. Oczywiście można skorygować nietrafiony wybór. Należy go jednak dokonywać z założeniem dłuższej perspektywy czasowej. Dlatego nie ulegaj chwilowej fascynacji. Duże, krzykliwe, kolorowe obrazy o przyjemnych dla oka motywach; operujące łatwym do rozszyfrowania dowcipem lub tematem będącym publicystyką aktualną dla bieżącej chwili nie są odpowiednimi dziełami. Obraz powinien zawierać w sobie rozmaite wartości i ciekawe historie, które będziesz odkrywać przez lata. Dobre dzieło sztuki to takie, które nawiązuje z nami trwały dialog. Jest jak przyjaciółka zawsze gotowa do rozmowy na inny temat, zgodny z naszym bieżącym nastrojem. Jeśli wybierzesz taki obraz, w którym wszystko jest dopowiedziane, a „kropka jest postawiona nad i”, może się okazać, że taka praca bardzo szybko „zużyje się” wizualnie i zacznie cię irytować. 

5. Zastanów się, jakie masz oczekiwania. Jeśli uważasz, że chcesz kupić „coś ładnego” to się myślisz. Po prostu zabrakło ci czasu na przemyślenie tematu. Zastanów się, jaki efekt chcesz uzyskać we wnętrzu, w którym znajdzie się obraz czy inne dzieło sztuki. Pamiętaj, że to to samo wnętrze, w którym będziesz też żyć ty. Czego oczekujesz? Atmosfery relaksu, energetycznego doładowania czy wrażenia luksusu? Dobierz obraz, który odpowiada na twoje konkretne potrzeby. 

6. Nie kieruj się wnętrzarskimi trendami i wskazówkami w pismach o architekturze wnętrz. Po pierwsze, z obrazem będziesz mieszkać dłużej niż przez pół roku, więc pamiętaj, że wybierane przez światowe kapituły designerskie „kolory roku” czy „kolory półrocza” nie są dobrą wskazówką przy wyborze dzieła sztuki. Po drugie, pamiętaj, że osoby aranżujące wnętrza pod sesje zdjęciowe do pism kolorowych mają mało czasu i optymalizują swoje zawodowe obowiązki dokładnie tak samo, jak ty to robisz w swojej pracy. Dlatego rozstawione w każdej kuchni grafiki z napisem „home sweet home” oraz kolorowe obrazy z palmami lub czerwonym mostem z San Francisco są dowodem na zawartość podręcznego magazynu fotografa lub aranżera sesji, a nie wskazówką według której powinniśmy kreować własne wnętrza. Mamy większy wybór i więcej smaku. 

7. Kolor kanapy nie stanowi żadnej wskazówki. Dobieranie dzieła sztuki pod kolor kanapy to najgorsza rzecz, jaką można zrobić, choć bardzo często zalecana przez architektów. Oni niestety często w obliczu sztuki czują się bezradni. Dlatego albo nie proponują jej w aranżacji wnętrza w ogóle albo upierają się ściśle, aby określić kolorystykę i wzór obrazu, traktując go jak inne przedmioty dekoracyjne, czyli na przykład tapety czy poduszki. Ze sztuką obcujemy w inny sposób. Ona ma swoją wyjątkową energię, która na nas wpływa i która jest niepowtarzalna. Żadna tapeta takiej energii nie ma. Obraz dobrany kolorem do kanapy to jak poszetka dobrana kolorem do barwy krawata. Tego się nie robi.

8. Pamiętaj, że wszystko wolno. Nie ma już kanonów, których nie wolno łamać. Do wieczorowej sukni, w wielu stylizacjach, wkładamy sportowe obuwie. Piekło od tego nie zamarza. Podobnie jest ze sztuką. Nowoczesna pasuje też do wnętrz w klasycznym stylu dawnym, gdzie dominują ciężkie drewniane meble po babci. Stare obrazy w złotych ramach odziedziczone po rodzicach będą świetnie wyglądać we wnętrzu opartym o najnowsze kanony. trzeba je tylko odpowiednio zawiesić, zaplanować ich miejsce, oświetlić. Dobra sztuka pasuje do wnętrz w stylu nowojorskim, rustykalnym, skandynawskim czy boho. Bo to dobra sztuka.

9. Bądź w mentalnej gotowości na remont. No niestety, tak dzieje się często. Zawieszenie dobrej sztuki w domu ukrywa niektóre mankamenty wnętrza, ale też uwypukla inne. Nagle widzimy potrzebę pomalowania ściany, która przed powieszeniem obrazu była czysta, a po jego zawieszeniu jednak już taka czysta nie jest.  Zdarza się, że sztuka wymusza na nas usunięcie innych dekoracji. Lubimy nasze „durnostojki” i przywożone z wakacji pamiątki, ale jednak w kontekście obrazu chowamy je do szuflady. Czasami idziemy dalej i zmieniamy meble. Nie martwy się tym, zmiany są dobre. 

Zaprosiłeś do domu swoje pierwsze dzieło sztuki. I co? Jest ochota na kolejne? To bardzo dobrze. Nie śpiesz się jednak. Swój drugi obraz kupuj trochę wolniej. Zastanów się, jak to pierwsze dzieło wpłynęło na ciebie, na rodzinę, na wnętrze. Dzięki niemu dowiedziałeś się czegoś o sobie. Wykorzystaj tę wiedzę przy drugim zakupie. Być może będzie też i zakup dziesiąty. Wtedy zaczniesz myśleć o tym, czy kupowane przez ciebie działa nie zaczynają stanowić kolekcji. Może tak być. Teraz jednak o tym jeszcze nie myśl, Jest na to za wcześnie. Nie buduj sobie presji, Po co? Ciesz się trafionym zakupem i sprawdzaj, jak na ciebie działa obcowanie ze sztuką. Idź do muzeum na dobrą wystawę lub do prywatnej galerii porozmawiać o artystach i malarstwie. 

Miało być o kanapie, ale popatrz – od zakupu twojego pierwszego obrazu parę rzeczy się zmieniło. Kanapa nie jest już taka ważna!

– Agnieszka Gniotek

Zainteresował Cię ten artykuł? Sprawdź Czy sztuka współczesna pasuje do klasycznego wnętrza?

 

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jego działania, korzystania z narzędzi analitycznych (Google Analytics), marketingowych (Facebook Custom Audiences), wtyczek społecznościowych (Facebook, LinkedIN, Twitter), systemu komentarzy (Disqus), odtwarzacza wideo (YouTube) oraz odtwarzacza podcastów (SoundCloud). Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności. Jeżeli wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies, kliknij w przycisk "Rozumiem i akceptuję". Jeżeli chcesz edytować ustawienia plików cookies, kliknij w przycisk "Ustawienia".