O gustach się dyskutuje

Wernisaż wystawy malarstwa Aliny Bloch i Agaty Czeremuszkin-Chrut w Dębicy - widoki z ekspozycji, obrazy, abstrakcja, kolor, ludzie w galerii sztuki

Przekonaj się, że duety są magiczne. Wernisaż wystawy Aliny Bloch i Agaty Czeremuszkin-Chrut

Czas czytania: 3 min.

Zapraszamy serdecznie do zapoznania się z fotoreportażem z otwarcia wystawy “Asocjacje”. To ekspozycja prac dwóch artystek reprezentowanych przez Xanadu: Aliny Bloch i Agaty Czeremuszkin-Chrut zorganizowana w Galerii Sztuki MOK w Dębicy na Podkarpaciu, we współpracy z Xanadu. Wystawa otworzyła się 11 lipca 2025 r. i potrwa jeszcze do 30 sierpnia tego roku.

Wystawa jest dialogiem obu artystek, pokazuje prace z różnych ich cykli i została przygotowana z myślą opowiedzenia poprzez malarstwo o abstrakcji biologicznej w różnych ujęciach i aspektach.

Gorąco zachęcamy do jej odwiedzenia, jeżeli mieszkasz na Podkarpaciu. Także jeśli zamierzasz spędzić urlop w tym regionie np. odwiedzając Rzeszów, Sanok, czy kierując się w Bieszczady, to polecamy, by wpisać w swoje plany wycieczkowe wizytę w Galerii Sztuki w Dębicy!

Adres: Galeria Sztuki MOK Dębica, ul. Akademicka 8, Dębica.

Dla tych z Was, którzy nie wybierają się w te rejony, przygotowaliśmy fotorelację z wernisażu i wystawy. Zapraszamy do zapoznania się z nią!

Nie będę opisywać wernisażowej atmosfery, bo tego już nie da się powtórzyć. Nadmienię tylko, że w mniejszych miejscowościach odbiór sztuki jest gorący, a to inspiruje na długo.

Skupmy się na samej prezentacji. Jest pod kilkoma względami niezwykła.

Agata Czeremuszkin-Chrut pokazała i skonfrontowała ze sobą prace z różnych cykli malarskich, które powstawały na przestrzeni ostatnich 15 lat. Nigdy wcześniej na żadnej wystawie coś takiego nie miało miejsca. Agata zawsze pokazuje najnowszy, zamknięty i przemyślany cykl. To ogromna zaleta i konsekwencja jej twórczości, ale… retrospektywne spojrzenie też bardzo wiele wnosi. W tym przypadku pokazało ewolucję jej sztuki, zarówno jej formalnego języka malarskiego, jak i tematyki. Cieszę się, że mogłam to na żywo zaobserwować. Może pokusimy się o taki przegląd w Xanadu?

Alina Bloch też sięgnęła po konfrontacje. Nie chodzi mi o to, że pokazała malarstwo na jedwabiu i obrazy sztalugowe. To się już zdarzało, choćby na ostatniej wystawie indywidualnej artystki w Xanadu. Zawsze jest to niezwykłe doświadczenie, bo podobne motywy zyskują inny wyraz, kiedy eksploruje się je w odmiennej technice malarskiej.

Natomiast to, co zafrapowało w prezentowanych przez Alinę pracach, to napięcie wywołane skalą. Artystka pokazała prace sprzed kilku lat oraz dzieła najnowsze, nigdy jeszcze nieeksponowane. Kilka obrazów to początek nowego cyklu, który przerodzi się w autonomiczną wystawę. Emocjonujące napięcie wywoływały jednak formaty – od ogromnej przestrzennej instalacji z jedwabiu po miniatury akrylowe i jedwabne, z pracami w różnych wielkościach pomiędzy. To tworzyło genialną, pełną wypowiedź.

Na koniec to, co było do przewidzenia, ale zakończyło się odkrywczo i świeżym efektem – czyli dialog między pracami obu twórczyń. Pokazanie, jak ten sam gatunek narracji – abstrakcja niegeometryczna – może przynieść zupełnie inne odpowiedzi i zostać zastosowany do zgłębiania innych tematów, ale w równie istotny i metaforyczny sposób. To robiło wrażenie na odbiorcach i mam nadzieję, że zrobi wrażenie na Tobie.

„Asocjacje” Aliny Bloch i Agaty Czeremuszkin-Chrut okazały się wielką artystyczną przygodą. Efekt jest wyśmienity, ale jego świeżość i atrakcyjność zaskoczyła nawet trochę artystki i kuratorów. Ty też daj się zaskoczyć.

Tekst: Agnieszka Gniotek

Fot.: Adam Kruczek